Allan Starski o Piotrkowie

Allan StarskiAllan Starski, światowej sławy i renomy scenarzysta, laureat Oscara za scenografię do filmu „Lista Schindlera” (1993), ma na swoim koncie aż cztery filmy nakręcone w Piotrkowie. Wraz z Andrzejem Wajdą w 1987 roku, za sprawą dramatu „Biesy” wprowadzili Piotrków w świat kinematografii międzynarodowej. Z kolei belgijski „Daens”, do którego Starski także tworzył scenografię, to pierwszy z filmów nakręconych w Piotrkowie, który ubiegał się o statuetkę Oscara.

Allan Starski (ur. 1943) należy do grona najlepszych i najbardziej cenionych scenografów filmowych na świecie. Jest pierwszym w dziejach polskiego kina scenografem uhonorowanym statuetką Oscara – otrzymał ją za scenografię do słynnej „Lisy Schindlera” w reżyserii Stevena Spielberga. Starski ma na swoim koncie sześćdziesiąt produkcji filmowych, w tym kilkanaście zaliczanych do klasyki światowego i polskiego kina, nagrodzonych statuetkami Oscara. Współpracował z najsłynniejszymi reżyserami, między innymi Andrzejem Wajdą, Tadeuszem Konwickim, Stevenem Spielbergiem, Romanem Polańskim, Agnieszką Holland oraz Stijnem Coninxem. W jego dekoracjach filmowych grali najznakomitsi aktorzy, tacy jak Omar Sharif, Liam Neeson, Ralph Finnes, Antonio Banderas, Ben Kingsley, Javier Barden, Adrien Brody, Isabelle Huppert, Jenifer Garner, Lambert Wilson czy Bill Pullman.

Allan Starski należy do tych scenografów, którzy pracowali na planach filmowych w Piotrkowie Trybunalskim. W swojej bogatej filmografii scenograf ma aż cztery produkcje, zrealizowane w piotrkowskich plenerach. Wraz z Andrzejem Wajdą w 1987 roku, za sprawą filmu „Biesy”, wprowadził Piotrków do światowego kina. Nakręcona na zlecenie francuskiej kinematografii adaptacja książki Fiodora Dostojewskiego, w obsadzie której znaleźli się ww. Omar Sharif, Lambert Wilson czy Isabelle Huppert, rywalizowała o statuetkę Złotego Niedźwiedzia w konkursie głównym 38. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie. Z kolei belgijski „Daens” (1991), do którego Starski także tworzył scenografię, i do którego znaczną część zdjęć reżyser Stijn Coninx nakręcił pośród obiektów piotrkowskiej Starówki, to pierwszy z filmów kręconych w Piotrkowie, nominowany do Oscara w kategorii najlepszy obraz nieanglojęzyczny. Obok wspomnianych produkcji Allan Starski pracował także w Piotrkowie w 1989 roku na planie „Lawy” Tadeusza Konwickiego i w 1999 roku na planie „Pana Tadeusza” Andrzeja Wajdy.

Allan Starski

– Czy pamięta pan którykolwiek z planów filmowych w Piotrkowie?

– Pamiętam parę planów w Piotrkowie. Między innymi filmu Tadeusza Konwickiego „Lawa”, filmów Andrzeja Wajdy, ale też filmu, może w Polsce mniej znanego, który nosi tytuł „Daens” Stijna Coninxa, który był nominowany do Oscara. Do niego bardzo dużo scen kręciliśmy w Piotrkowie.

– Stijn Coninx za ten film otrzymał nawet tytuł szlachecki w swoim kraju. A wracając do Piotrkowa – w tym roku będziemy obchodzić między innymi 20. rocznicę kręcenia w naszym mieście zdjęć do „Pana Tadeusza” w reżyserii Andrzeja Wajdy. Skąd w ogóle pojawił się Piotrków w pana planach jako scenografa? 

– Stąd, że w Piotrkowie zachowały się takie urokliwe uliczki, kiedyś bardzo zapuszczone, a teraz mam nadzieję już odremontowane, które wykorzystywaliśmy do różnych scen, w tym do udawania też nie tylko Piotrkowa, ale i innych miejsc. Jak chociażby miasteczka Aalst w Belgii w filmie „Daens”, czy w „Lawie” zaułków warszawskich. Także bogatą historię filmową ma Piotrków, a w moich filmach na pewno tym bardziej.

– A jak wspomina pan pracę z Andrzejem Wajdą, nie tylko na planach w Piotrkowie?

– To jest oczywiste, że to jest mój mistrz, poza tym wspaniały reżyser i zawsze współpracę z nim będę wspominał jako tę najpiękniejszą, i jako największą przygodę filmową, jaką miałem w życiu.

– Zapraszam serdecznie do Piotrkowa…

– Dziękuję bardzo.

Allan Starski

Rok 2019 to dla Allana Starskiego nie tylko rocznice realizacji filmów „Lawa” i „Pan Tadeusz”, ale także ćwierćwiecze pracy na planie „Listy Schindlera”, podczas której poznał Stevena Spielberga, i którą to pracę doceniła Amerykańska Akademia Filmowa przyznając mu Oscara za najlepszą scenografię. A tak Starski wspominał swoją pracą ze wspaniałym Spielbergiem kilka dni temu, goszcząc na specjalnym pokazie „Listy Schindlera” w Muzeum Kinematografii w Łodzi:

– To była dla mnie wspaniała, ale i trudna i stresująca przygoda. I to, że Steven Spielberg po obejrzeniu moich poprzednich filmów, po zapoznaniu się z moją pracą z Agnieszką Holland na planie „Europa, Europa” czy „Korczaka” Andrzeja Wajdy, zdecydował się na współpracę ze mną to było wielkim dla mnie wyróżnieniem. Myśmy się poznali w momencie kiedy Steven Spielberg przyjechał do Krakowa na dokumentację do filmu. To była jego druga wizyta w tym mieście. W Krakowie był już pół roku wcześniej, ale ponieważ ja wtedy pracowałem na planie innej produkcji, niemieckiej, nie mogłem uczestniczyć w tym spotkaniu. Druga wizyta, w której wziąłem udział, była bardzo intensywna, to był trzy dni dokumentacji, trzy dni na pokazanie Stevenowi Krakowa i tego, co przywołuje w tym mieście czasy wojny. To był też czas, kiedy mógł poznać mój sposób pracy, prezentowania obiektów, mój temperament, a ja z kolei chłonąłem jego opowieści o wszystkich doświadczeniach filmowych. I te trzy dni zadecydowały, że dostałem propozycję. Po pierwsze śniadania ze Stevenem Spielbergiem (śmiech), a po drugie robienia z nim filmu.    

Z kolei o swojej pracy i profesjonalnym podejściu do niej mówił między innymi tak:

– Zacząłem swoją pracę w dosyć ciężkich warunkach, bo pierwszy swój film zrealizowałem w 1971 roku, byłem wówczas asystentem scenografa na planie filmu „Album polski”. To był duży i naprawę skomplikowany film. Malowałem białe orły na czołgach i robiłem jakieś bunkry na Wale Pomorskim. Nauczyłem się wtedy, że nie ma takiej opowieści, że się czegoś nie da, albo że coś nie zostało zrobione, bo nie ma gwoździ lub farba zamarzła w kuble. To widza nie interesuje, widza interesuje czy film jest przekonujący. Ja nie wchodzę przed filmem i nie mówię do publiczności: – Słuchajcie, to mi tak trochę słabiej wyszło, bo zdarzyło się, że był pijany dyżurny na planie. Nie, nie ma takiej opcji. Trzeba wszystko zrobić tak, by można było się pod tym podpisać.

IMG 20190131 181337 IMG 20190131 181401 IMG 20190131 183007 IMG 20190131 181254 (1) IMG 20190131 182956 IMG 20190131 180410

Do najsłynniejszych filmów, do których Allan Starski, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, tworzył scenografię to: „Smuga cienia” (1976), „Człowiek z marmuru” (1976), „Panny z Wilka” (1979), „Człowiek z żelaza” (1981), „Danton” (1982), „Biesy” (1987), „Lawa” (1989), „Europa, Europa” (1990), „Korczak” (1990), „Daens” (1992), „pierścionek z orłem w koronie” (1992), „Lista Schindlera” (1993), „Plac Waszyngtona” (1997), „Pan Tadeusz” (1999), „Pianista” (2002), „Oliver Twist” (2005), „Hannibal. Po drugiej stronie maski” (2007), „Pokłosie” (2012) czy „Tajemnica Westerplatte” (2013).

Warto jeszcze dodać, że Allan Starski jest synem Ludwika Starskiego, znanego przedwojennego i powojennego scenarzysty filmowego i autora tekstów piosenek, mającego na swoim koncie takie hity kinowe, jak „Pietro wyżej” (1937), „Paweł i Gaweł” (1938), „Zapomniana melodia” (1938) , „Zakazane piosenki” (1946), „Przygoda na Mariensztacie” (1953) czy „Halo Szpicbródka, czyli ostatni występ króla kasiarzy” (1978).

Foto: Agnieszka Warchulińska

Materiały:

  1. Fragmenty wywiadu A. Warchulińskiej z Allanem Starskim, Łódź, 31 stycznia 2019 roku
  2. A. Warchulińska „Piotrków Filmowy”, Piotrków Trybunalski 2011
  3. 3. A. Starski, I. A. Stanisławska „Scenografia”, Warszawa 2013