Co ma Piotrków do „Seksmisji”?

Nie tylko piotrkowskie plenery i statyści maja swój udział w tworzeniu rodzimej kinematografii. Choć w pierwszej chwili może wydać się to niedorzeczne to jednak i piotrkowscy dziewiarze zapisali się w dziejach polskiego kina. Bez ich pomocy nie mogły się obyć tak kultowe dzieła, jak „Vabank” czy „Seksmisja” Juliusza Machulskiego.

Co ma Piotrków do „Seksmisji”?
Plakaty do filmu „Seksmisja” prezentowane na wystawie w Muzeum Kinematografii w Łodzi w maju 2017 roku.

Myli się ten, kto sądzi, że na temat udziału Piotrkowa Trybunalskiego w tworzeniu polskiej kinematografii napisano już wszystko. Wciąż odkrywamy nowe, niespodziewane wątki związku trybunalskiego grodu z X Muzą. Bez wątpienia jednym z tych najbardziej zaskakujących jest udział piotrkowskich dziewiarzy w powstaniu dwóch kultowych komedii Juliusza Machulskiego – „Vabanku” (1981) i „Seksmisji” (1983). Choć na próżno w czołówkach czy napisach końcowych obu filmów szukać jakiejkolwiek wzmianki o Piotrkowskich Zakładach Przemysłu Dziewiarskiego „Sigmatex” to jednak bez wyrobów tego przedsiębiorstwa nie mogli się obejść twórcy filmowych kostiumów.

Co ma Piotrków do „Seksmisji”?
Budynek dawnych Piotrkowskich Zakładów Przemysłu Dziewiarskiego „Sigmatex” przy ulicy Sulejowskiej 45, obecnie.

Choć zdjęcia do „Seksmisji” Juliusz Machulski realizował w Wieliczce, Łebie i pod Łodzią to jednak stroje w jakich wystąpili aktorzy, głównie aktorki, powstały w Radomsku w podległych piotrkowskiemu „Sigmatex’owi” Zakładach Przemysłu Dziewiarskiego „Danuta”. I to właśnie materiały do realizacji 10 modeli bielizny, które później na potrzeby filmu powielono w liczbie 250 strojów, dostarczyli piotrkowscy dziewiarze. Dlaczego akurat filmowcy wybrali do współpracy te, a nie inne zakłady? Bo ich produkty uznano wtedy za najlepsze odzwierciedlenie wyobrażeń o strojach z XXI wieku. Beata Tyszkiewicz, Ewa Szykulska, Bożena Stryjkówna czy Grażyna Trela nosiły na planie filmu kostiumy, do uszycia których przyczyniły się piotrkowskie prząśniczki. Warto przypomnieć, że ku uciesze męskiej części publiczności większość z tych strojów więcej odsłaniała niźli zasłaniała. Niestety nie wiadomo czy modele te trafiły później do masowej produkcji.

Współpraca piotrkowskiego „Sigmatex’u” z radomszczańską „Danutą” przy produkcji komedii „Seksmisja” nie była pierwszym wspólnym projektem obu zakładów realizowanym na potrzeby kina. Podobnie zresztą, jak filmowe związki Juliusza Machulskiego z Piotrkowem. Niemal każdy piotrkowianin dobrze wie, że dwa lata przed powstaniem zwariowanej opowieści o kobiecym świecie bez mężczyzn, w 1981 roku Juliusz Machulski właśnie w Piotrkowie realizował zdjęcia do swego reżyserskiego debiutu pt. „Vabank”. Niewielu jednak wie, że w przypadku tej kryminalnej komedii retro Piotrków ma znacznie większy w niej udział niż tylko plenery czy wnętrza dawnej Galerii BWA. Swój wkład mają tu także piotrkowscy dziewiarze. Stroje do filmu szyły wspomniane już radomszczańskie Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego „Danuta”, jednakże materiały do ich powstania dostarczył piotrkowski „Sigmatex”. Oglądając więc przygody kasiarza Kwinto warto zwrócić uwagę nie tylko na odgrywające przedwojenną Warszawę plac Kościuszki, ulicę Sieradzką i kilka staromiejskich podwórek, ale także lepiej przyjrzeć się kostiumom aktorów. To kolejny piotrkowski akcent w sukcesie tego tytułu.

Kadr z komedii „Vabank” – Duńczyk (Witold Pyrkosz) i Moks (Jacek Chmielnik) na ulicy Sieradzkiej w Piotrkowie, tuż przed skokiem na Bank Kramera.

Tekst: Agnieszka Warchulińska

Foto: Agnieszka Warchulińska, Maciej Hen/Filmoteka Narodowa.

Materiały:

  1. A. Warchulińska „Piotrków Filmowy”, Piotrków Trybunalski 2011
  2. „Tygodnik Piotrkowski” 1978-1997
  3. „Tydzień Trybunalski” 2003-2012
  4. „Film” 1981-1984
  5. J. Machulski „Vabank”, Warszawa 1987