„Życie raz jeszcze”, czyli trio: Łapicki, Łomnicki i Wiśniewska na piotrkowskiej Starówce

21 listopada minie 55 lat, jak na piotrkowskiej Starówce Janusz Morgenstern rozpoczął zdjęcia do filmu „Życie raz jeszcze” z Andrzejem Łapickim, Tadeuszem Łomnickim i Ewą Wiśniewską w rolach głównych. Po subtelnym „Do widzenia do jutra” (1960) i dwóch lekkich komediach – „Jutro premiera” (1962) i „Dwa żebra Adama” (1963) reżyser zaskoczył wszystkich poruszoną tematyką błędów i wypaczeń okresu stalinowskiego w Polsce. „Życie raz jeszcze” było pierwszym z dwóch filmów, jakie w ciągu dwóch lat – 1663-1965 reżyser zrealizował w Piotrkowie, i jedynym w jego karierze, tak bardzo napiętnowanym przez komunistyczne władze…

„Życie raz jeszcze”

Początek pracy filmowców na piotrkowskim planie „Życia raz jeszcze” nie umknął uwadze dziennikarzy ówczesnej „Gazety Ziemi Piotrkowskiej”. W jej wydaniu z  5 grudnia 1963 roku, można między innymi przeczytać, iż „w ubiegłym tygodniu (między 21 a 28 listopada wspomnianego roku; przyp. aut.) w rejonie Starego Miasta pojawiła się grupa filmowców. Nakręcają oni zdjęcia do nowego polskiego filmu fabularnegoŻycie raz jeszcze”. Ekipa ówczesnego Zespołu Filmowego „Syrena”, której przewodził Janusz Morgenstern, skupiła swoje działania na ulicy Sieradzkiej, na odcinku od Rycerskiej do placu Kościuszki oraz na ulicy Stroczyńskiego, przed budynkiem dawnego Gimnazjum Żeńskiego, a wówczas Sądu Okręgowego (dziś Szkoła Podstawowa Sióstr Dominikanek). Piotrków na potrzeby filmu  zagrał bliżej nieokreślone tereny Lubelszczyzny.

„Życie raz jeszcze” to historia trojga ludzi – byłego pilota RAF-u Piotra, zakochanej w nim Anny oraz politycznego działacza Jakuszyna, którzy muszą zmierzyć się komunistycznym systemem, jaki nastał po II wojnie światowej w Polsce. Pierwsze kadry z Piotrkowa pojawiają się już w 17 minucie dramatu i są to ujęcia sprzed budynku przy ulicy Stroczyńskiego. To tutaj po raz drugi w filmie spotykają się Anna – w tej roli Ewa Wiśniewska – i Piotr, w którego wcielił się Andrzej Łapicki (1924-2012). Ich spotkanie jest przypadkowe, ale jakże różne od pierwszego, do którego doszło w pociągu jadącym przez wschodnie tereny wyzwolonej Polski. Piotr zamiast skórzanej kurtki RAF-u ma już na sobie polski mundur, a Anna jest młodzieżową działaczką, którą on ma zawieźć na kolejne spotkanie agitacyjne. W kadrze dobrze widoczna jest również kamienica przy ulicy wojska Polskiego 39.

Część kluczowych scen dramatu, w tym ujęcia, w których padają  z śledzenia słowa człowiek może się mylić partia nie, nakręcono na ulicy Sieradzkiej, na jej odcinku zamykającym się pomiędzy ulicą Rycerską a placem Kościuszki. To właśnie tu Anna spostrzega, że ma towarzystwo w postaci agentów UB i że za Jakuszynem – świetna rola Tadeusza Łomnickiego (1927-1992) – również podąża „cień”. Warto zwrócić uwagę, że w tle tych widoczna jest  kolumna z posągiem św. Antoniego, która w owym czasie stała jeszcze przed kościołem bernardyńskim. W 1969 roku zabytkową figura, w ramach prac związanych z usprawnieniem miejskiej komunikacji, przeniesiono za świątynię, na miejsce u zbiegu placu Kościuszki z ulicą Narutowicza, gdzie znajduje się do chwili obecnej.

„Życie raz jeszcze”

Główną kobiecą rolę w filmie Morgensterna zagrała Ewa Wiśniewska (ur. 1942), która będąc jeszcze uczennicą jednego z warszawskich liceów, zwyciężyła w konkursie tygodnika „Film” pod nazwą „Piękne dziewczęta na ekrany!”. Na szczęście dla polskiego kina nie skończyło się tylko na urodzie, a na dyplomie warszawskiej PWST (1963). „Życie raz jeszcze” było można powiedzieć pierwszym piotrkowskim filmem aktorki. Kilka lat później powróciła do Piotrkowa z ekipą serialu „Doktor Ewa”. Wracając jednak, do jej roli w „Życiu raz jeszcze”, niespełna pół wieku później aktorka w wywiadzie dla publikacji „Polska na filmowo” tak wspominała swój pierwszy pobyt w Piotrkowie: – Co ciekawe najbardziej mi się upamiętniła ulica, przy której było wtedy tam więzienie. Wtedy robiło przerażające wrażenie (…). Tak się składało, że w Piotrkowie Trybunalskim prawie zawsze bywałam zimą i pamiętam to miasteczko zawsze zasypane śniegiem. Podobno przeżywa ono teraz niesłychany rozwój.

„Życie raz jeszcze”

W rozrachunkowym „Życiu raz jeszcze” Wiśniewska zagrała postać Anny, działaczki ZMP, próbującej ratować Piotra. Krytyka z uznaniem wypowiadała się o kreacji aktorki, pisząc między innymi w recenzjach, iż „stworzyła ona portret kobiety odważnej i energicznej, przeżywającej chwile psychicznego i moralnego załamania”. Wiśniewska z kolei dość surowo oceniła swoje aktorstwo. W latach 80. w jednym z wywiadów powiedziała: – Miałam zagrać typ liderki, zdecydowanej i rzeczowej, lecz ze względu na braki warsztatowe nie bardzo wiedziałam, jak to uczynić. Postać ta była bowiem całkowicie obca mojej naturze.

„Życie raz jeszcze”

„Życie raz jeszcze” to jeden z najsłynniejszych „półkowników” w dziejach polskiej kinematografii. Film, z uwagi na tematykę, oraz warsztatowy obiektywizm i rzetelność w ocenie okresu „błędów i wypaczeń”, tuż po premierze kinowej został przejęty przez komunistyczna cenzurę i powędrował na półkę na przeszło dwadzieścia lat. Prawda ekranu w przypadku Morgensterna okazała się również prawdą ulicy – drobiazgowa obserwacja i posiłkowanie się przez reżysera faktami wypaczeń z okresu kultu jednostki, nadzwyczaj wiernie oddały atmosferę epoki. Klimat ciągle narastającego zastraszania, rosnącej nieufności, wzajemnych obaw, łatwość z jaką ówczesna walka polityczna przeradzała się w zwykły bandytyzm i bezpardonową wojnę domową. Gomułkowskim cenzorom najbardziej jednak przeszkadzał oficer polskiego lotnictwa w Wielkiej Brytanii, upokorzony 10-letnim uwięzieniem jako uciemiężony bohater wojenny. Także losy Jakuszyna, który staje się ofiarą ataku tak zwanego „partyjnego betonu”, były ówczesnym dygnitarzom bardzo nie w smak. Dodatkowo przeciwko filmowi przemawiał obraz stalinowskiego więzienia (Morgenstern pokazał je jako pierwszy na wiele lat przed tym nim powstał „Człowiek z marmuru” czy „Przesłuchanie”).  Janusz Morgenstern po latach wspominał, w rozmowie z Katarzyną Bielas i Jackiem Szczerbą („Gazeta Wyborcza” z dn. 21.11.2002), że jego kłopoty z władzą zaczęły się już w trakcie realizacji filmu. – Kolosalne problemy, i to na szczeblu KC, miałem (…) z filmem „Życie raz jeszcze”. Bohaterem filmu jest lotnik RAF-u, grany przez Andrzeja Łapickiego, który wraca do Polski i dwukrotnie zostaje aresztowany. W finale go uwalniają. Nie ma jednak happy endu, bo jego dziewczyna, grana przez Ewę Wiśniewską, odchodzi od niego. Wspierała go, gdy był w więzieniu, ale teraz nie ma już sił. W filmie pokazuję jeszcze, że ideowy sekretarz organizacji partyjnej (…) jest inwigilowany przez swoich. W KC chciano, żebym zmienił zakończenie. Sprawę nadzorował osobiście towarzysz Zenon Kliszko, prawa ręka Gomułki. Przekonywano mnie, że przecież opowiadam o roku ’56: przełom, dużo ludzi wyszło z więzienia. A u Pana jest tak smutno- mówiono. Długo się broniłem, ale mnie przekonali. Niestety w filmie widać, że happy end – Łapicki wsiada do odrzutowca, a na lotnisku pojawia się Wiśniewska i macha do niego – jest nakręcony dużo później, doklejony.

Oficjalna premiera filmu odbyła się 12 marca 1965 roku.

Materiał powstał we współpracy z Filmoteką Narodową

Tekst: Agnieszka Warchulińska

Zdjęcia: Mieczysław Lewandowski/Filmoteka Narodowa, Agnieszka Warchulińska, Ewelina Warchulińska

Materiały:

  1. A. Warchulińska „Piotrków Filmowy”, Piotrków Trybunalski 2011
  2. „Gazeta Ziemi Piotrkowskiej” 1963
  3. „Film” 1984, 1993, 2000
  4. „Gazeta Wyborcza” 2002
  5. M. Szymański „Polska na filmowo”, Poznań 2010
  6. A. Jackiewicz „Gwiazdozbiór”, Warszawa 1983