Piotrków – to w ogóle jest piękne miasto – wywiad z Agnieszką Holland

Agnieszka Holland

Z okazji 70. urodzin Agnieszki Holland, przypadających na 28 listopada 2018 roku, przypominamy wywiad, jakiego reżyserka udzieliła, pracując na planie produkcji „W ciemności” w Piotrkowie.

Co zdecydowało, że Piotrków zagra w Pani najnowszym filmie?

Agnieszka Holland: To w ogóle jest piękne miasto, i ma to Stare Miasto, które posiada mnóstwo takich urokliwych jeszcze, odpowiednich dla historycznego filmu, miejsc.

A skąd się Pani dowiedziała o naszym mieście?

Nasz kierownik produkcji, który z nami pracuje kręcił tutaj filmy, ja z kolei Piotrków znam bo mam tutaj rodzinę.

A jak to się stało, że trafiła Pani na historię Leopolda Sochy?

Scenarzysta kanadyjski, David F. Shamoon, zainteresował się tą historią oglądając dokument z lat 80 i czytając książkę historyczną, dokumentalną na ten temat, „W kanałach Lwowa” się nazywa, skontaktował się ze mną, napisał pierwszą wersję scenariusza i chciał abym to przeczytała. To było bardzo ciekawe. Prezentujące zupełnie inne spojrzenie na te wydarzenia, i inni bohaterowie, inny nastrój i inne wszystko, więc pomyślałam, że może tak. I potem zbieraliśmy to jakoś. To jest potrójna koprodukcja więc praca przygotowawcza trwa dość długo zanim się zbierze całą dokumentację.

Agnieszka Holland

Podobno Robert Więckiewicz od samego początku był Pani faworytem do roli Leopolda Sochy?

Ja myślałam o Robercie od razu. Z tym że producenci chcieli to na początku robić po angielsku i z jakimś angielskojęzycznym znanym aktorem, ale bardzo broniłam się przed tym, bo pomyślałam wtedy, że taki film ma dzisiaj już tylko sens jeżeli ma maksymalny autentyzm, ludzi, miejsc, języka.

Ten film podobnie jak kilka poprzednich realizuje Pani wspólnie z córką, Katarzyną Adamik, czy fakt, że dobrze przecież Pani zna swoją córkę, i jako człowieka i jako reżysera, pozwala na większy komfort pracy?

Ogromny, tak. To znaczy w ogóle trudno jest z kimś współpracować tak blisko, a szczególnie dzielić się obowiązkami reżyserskimi, ale jeżeli chodzi o Kasię to mogę mieć pełne zaufanie.

Jakie dostrzega Pani różnice pomiędzy pracą na planie w Polsce a zagranicą?

Zagranicą jest zwykle więcej pieniędzy, nie ma więcej czasu, ale ponieważ przemysł filmowy tam jest, szczególnie w Stanach Zjednoczonych już tradycyjnie, bardzo dobrze przygotowany i dobrze zorganizowany, także organizacja pracy jest lepsza. Kręci się w sumie bardziej efektywnie, to jest główna zaleta.

Rozmawiała: Agnieszka Warchulińska

Foto: Agnieszka Warchulińska